Witamina B6 w tężyczce - potrzebna, ale nie zawsze niewinna
18 Cze
2026
Witamina B6 w tężyczce - potrzebna, ale nie zawsze niewinna
Bierzesz magnez na tężyczkę? B-complex na układ nerwowy? Multiwitaminę profilaktycznie? Do tego elektrolity, preparat na włosy, coś na stres albo energię?
Warto zatrzymać się na chwilę przy jednej witaminie: B6. Nie dlatego, że jest zła. Wręcz przeciwnie, witamina B6 jest potrzebna. Bierze udział m.in. w pracy układu nerwowego, metabolizmie białek, funkcjonowaniu odporności, tworzeniu neuroprzekaźników i prawidłowej pracy czerwonych krwinek.
Problem z nią zaczyna się wtedy, gdy ktoś myśli: „To tylko witamina, najwyżej wysikam nadmiar”. To bardzo częste przekonanie. Niestety przy witaminie B6 sprawa nie jest aż tak prosta.
B6 rzeczywiście jest witaminą rozpuszczalną w wodzie, ale jej przewlekły nadmiar z suplementów zacznie się kumulować w krwiobiegu i to może być problemem dla układu nerwowego.
Objawy nadmiaru witaminy B6 mogą przypominać coś, co wiele osób z tężyczką zna aż za dobrze:
mrowienie,
pieczenie,
drętwienie dłoni lub stóp,
uczucie prądów,
nadwrażliwość czuciową,
dziwne odczucia w kończynach,
osłabienie czucia,
czasem zaburzenia równowagi.
Czyli dokładnie takie objawy, które bardzo łatwo wrzucić do worka: „to pewnie tężyczka”, „to pewnie magnez”, „to pewnie stres”. Oczywiście takie objawy mogą mieć wiele przyczyn, dlatego nie chodzi o samodiagnozę, tylko o sprawdzenie łącznej dawki B6. Zatem warto sobie zadać proste pytanie: ile witaminy B6 jest łącznie we wszystkich suplementach, które biorę każdego dnia?
Bo B6 bardzo często jest ukryta w kilku produktach:
może być w magnezie,
B-complexie,
multiwitaminie,
preparacie na włosy,
elektrolitach,
może być również w preparatach typu „na nerwy”, „na energię”, „na PMS”, „na - zmęczenie”, „na metabolizm”.
W przypadku produktów, które przyjmujemy po kilka tabletek dziennie, warto zsumować podaż ze wszystkich tabletek łącznie (np. magnez). W Polsce Zespół ds. Suplementów Diety przy GIS w 2024 roku określił maksymalny poziom witaminy B6 w zalecanej dziennej porcji suplementu diety na 6 mg.
To ważne, bo wcześniej wiele osób widywało suplementy z dużo wyższymi dawkami i traktowało to jako coś normalnego.
Dla porównania: referencyjna wartość spożycia witaminy B6 dla osoby dorosłej na etykietach żywności i suplementów wynosi około 1,3 mg. Czyli 6 mg to już nie jest „minimalna ilość, którą trzeba brać”. To jest kilka razy więcej niż wartość referencyjna. Z doświadczenia pracy z pacjentami tężyczkowymi najczęstszym problemem są B kompleks z kosmicznymi ilościami witaminy B6 na jedną tabletkę oraz sumaryczna podaż tej witaminy z kilku tabletek magnezu.
Na co patrzeć na etykiecie? Szukaj nazw: witamina B6, pirydoksyna, pyridoxine hydrochloride, chlorowodorek pirydoksyny, P-5-P, pyridoxal-5-phosphate, fosforan pirydoksalu.
Aktywna forma P-5-P nadal jest witaminą B6.
To nie jest „magiczna wersja”, której w ogóle nie trzeba liczyć do całkowitej podaży. Co szczególnie sprawdzić?
Magnez z dodatkiem B6.
B-complex.
Multiwitaminę.
Elektrolity.
Preparaty na włosy, skórę i paznokcie.
Preparaty „na stres”, „na układ nerwowy” i „na zmęczenie”.
Produkty przyjmowane codziennie przez wiele miesięcy.
Szczególnie ostrożne powinny być osoby, które już mają objawy neurologiczne: mrowienia, drętwienia, pieczenie, prądy, zaburzenia czucia, tężyczkę, neuropatię, problemy z równowagą albo niewyjaśnione dolegliwości ze strony układu nerwowego. W tym tekście nie chodzi o to, żeby bać się każdej tabletki magnezu z B6. Chodzi o to, żeby uważać na ilość dzienną przyjmowanej witaminy.
Jeżeli ktoś ma niedobór B6, choroby wpływające na jej metabolizm, konkretne wskazania lekarskie albo stosuje leki zwiększające ryzyko niedoboru - sytuacja wygląda inaczej i wymaga indywidualnej oceny. Ale u wielu osób problemem nie jest niedobór B6. Problemem jest to, że B6 jest w pięciu miejscach naraz. Przyjmujemy po kilka tabletek dziennie z dużą ilością tej witaminy w preparatach jak magnez. Albo po prostu zażywany produkt ma kosmiczne ilości tej witaminy i nikt jej nie zlicza (np. B kompleks).
Dlatego dzisiaj proste zadanie: Weź swoje suplementy. Odwróć opakowania. Sprawdź, gdzie jest witamina B6. Zsumuj ilość z dziennej porcji. Zobacz, czy przypadkiem nie bierzesz jej więcej niż myślisz, bo przy takich objawach jak mrowienie, pieczenie czy drętwienie odpowiedzią nie jest: „dołóż więcej magnezu”.
Czasem pierwsze pytanie powinno brzmieć: czy przypadkiem nie dokładam za dużo tego, co miało mi pomóc?