Żeby móc różnicować te dwa stany, trzeba najpierw zrozumieć, jak w ogóle powstają niedobory na poziomie komórkowym.
W dużym skrócie - homeostaza organizmu (mechanizmy regulujące organizm) dąży za wszelką cenę do tego, aby utrzymać poziom poszczególnych mikroskładników takich, jak magnez, wapń, potas we krwi w normie, którą widzimy w laboratoriach.
Zjawisko to dzieje się za wszelką cenę...nawet kosztem zapasów na poziomie tkankowym/komórkowym. Efekt tego jest taki, że niedobory powstają w naszym organizmie, a norma krwi jest tego kosztem utrzymywana.
Krew nie jest magazynem mikroskładników, a jedynie elementem transportowym, dlatego prawidłowe stężenia w surowicy nie są równoznaczne z prawidłowym wysyceniem tkanek i komórek.
Pisałem o tym również w swoim materiale wyjaśniającym, czym jest tężyczka.
Wracając do tematu dzisiejszego artykułu…
Tężyczka jawna polega na powstaniu niedoborów jawnych w diagnostyce laboratoryjnej mikroskładników neurologicznych, do których homeostaza organizmu nie chce dopuścić za wszelką cenę - nawet za cenę powstania niedoborów w naszych komórkach/tkankach.
Mówimy tutaj zatem o sytuacji, gdzie mechanizmy homeostazy przestają być wydolne i nie są już w stanie utrzymać prawidłowych stężeń kluczowych elektrolitów w surowicy.
Przykładem jest wapń całkowity/zjonizowany, magnez oraz potas w surowicy – chodzi o kluczowe dla przeżycia mikroskładniki z ich dużą pulą w organizmie.
Niedobory muszą się powtarzać w badaniach, a nie być tylko chwilowym wahaniem poziomu w surowicy oraz parametry muszą być na tyle niskie, aby nie było pola do dyskusji, że w innym laboratorium byłoby w normie, ponieważ potrafią się one różnić w zależności od placówki/regionu.
Warto również zaznaczyć, że w praktyce klinicznej szczególne znaczenie ma wapń zjonizowany, ponieważ to on odpowiada bezpośrednio za pobudliwość nerwowo-mięśniową, a jego poziom nie zawsze koreluje z wapniem całkowitym.
W przypadku tężyczki utajonej mowa o niedoborach pierwiastków neurologicznych, do których dochodzi na poziomie komórkowym/tkankowym i homeostaza organizmu nie dopuści do niedoborów jawnych w diagnostyce laboratoryjnej.
Ponownie, tutaj nie mówimy o wszystkich pierwiastkach, tylko tych, które stanowią priorytet dla homeostazy organizmu i są kluczowe do podtrzymania życia (magnez, wapń całkowity/zjonizowany, potas).
Czy ma to znaczenie dla pacjenta? NIE.
Pacjent dalej cierpi i nie wie, dlaczego, czyli występuje klasyczny scenariusz tężyczkowy.
Natomiast dla specjalisty, który rozumie tężyczkę i związane z nią mechanizmy biochemiczne oraz wszelkie potencjalne przyczyny jej powstania wraz z ich skutkami na organizm – tutaj ma to ogromne znaczenie!!!
Dlaczego? Ponieważ zawęża to pulę potencjalnych przyczyn, ułatwiając diagnostykę oraz zwiększając prawdopodobieństwo jej skuteczności w kontekście postawienia słusznej diagnozy.
Dodatkowo zmienia to narzędzia, jakimi posłużymy się w celu ustabilizowania stanu zdrowia pacjenta oraz zniwelowania przyczyn.
Brak zrozumienia tych mechanizmów prowadzi do klasycznego błędu diagnostycznego: wykluczenia tężyczki wyłącznie na podstawie prawidłowych wyników surowiczych. W praktyce klinicznej oznacza to leczenie objawów zamiast przyczyny - często przez lata.
Jeśli znasz kogoś, kto latami krąży od lekarza do lekarza - wyślij mu ten tekst.