Najgorszy w tężyczce bywa moment, w którym człowiek robi wszystko, co mu zalecono: bierze witaminę D, elektrolity, próbuje odpoczywać, ogranicza kawę, pilnuje snu, a objawy dalej wracają.
Problem w tym, że czasem problem wcale nie zaczyna się w samym układzie nerwowym. Czasem zaczyna się dużo wcześniej - w jelicie cienkim. Jedną z chorób, o której warto wtedy pamiętać, jest celiakia.
To nie jest artykuł o modzie na dietę bezglutenową. Na początku trzeba powiedzieć bardzo jasno: celiakia nie jest „nietolerancją glutenu” w potocznym sensie. Nie jest też wymówką do eliminowania glutenu „na wszelki wypadek”.
Celiakia to przewlekła, immunologiczna choroba zależna od glutenu, występująca u osób z predyspozycją genetyczną. W jej przebiegu dochodzi do uszkodzenia błony śluzowej jelita cienkiego, a to może zaburzać wchłanianie wielu składników odżywczych.
Celiakia dotyczy około 1% populacji w krajach zachodnich, a wiele przypadków pozostaje nierozpoznanych i dlatego mówi się o niej czasem jak o „górze lodowej”. Celiakia może nie wyglądać jak „choroba jelit”. To jest jeden z największych błędów w myśleniu o celiakii.
Uszkodzone jelito cienkie w wyniku celiakii nie zawsze daje dramatyczne biegunki i spadek masy ciała. Czasem objawy są subtelne: wzdęcia, zmęczenie, niedobory (np. anemia), czy niska witamina D, bóle brzucha, zaparcia, afty, problemy skórne, bóle kostne, niepłodność. I dopiero gdzieś w tle są jelita - czasem bardzo głośne, a czasem prawie milczące.
W nieleczonej lub świeżo rozpoznanej celiakii często obserwuje się niedobory wynikające z malabsorpcji (zespół złego wchłaniania), m.in. żelaza, wapnia, witaminy D, folianów, witaminy B12, magnezu czy cynku - czyli pierwiastków koniecznych do wyleczenia tężyczki.
Wytyczne podkreślają, że badanie w kierunku celiakii warto rozważać nie tylko przy klasycznych objawach jelitowych, takich jak biegunka, ból brzucha, chudnięcie czy wzdęcia, ale także przy niektórych nieprawidłowościach laboratoryjnych i sytuacjach zwiększonego ryzyka.
Dlatego pacjent z tężyczką i jednocześnie:
NIE powinien być sprowadzany wyłącznie do zdania: „proszę brać magnez”, powinien być diagnozowany.
Tak, choć trzeba to dobrze zrozumieć.
Nie oznacza to, że każda osoba z tężyczką ma celiakię. Nie oznacza to też, że gluten jest automatycznie winny wszystkim objawom neurologicznym. W literaturze opisywano przypadki, w których celiakia ujawniała się poprzez ciężką hipokalcemię, parestezje, skurcz karpopedalny i obraz tężyczkowy
W jednym z opisów 25-letni pacjent zgłaszał parestezje rąk i ramion oraz biegunkę, miał skurcz karpopedalny, ciężką hipokalcemię, hipomagnezemię, niewykrywalny poziom 25(OH)D i bardzo wysokie PTH; dalsza diagnostyka potwierdziła celiakię w badaniach serologicznych, endoskopowych i histologicznych.
Inny opis przypadku dotyczył tężyczki z hipomagnezemią, hipokaliemią i hipokalcemią jako pierwszej manifestacji celiakii. To są sytuacje rzadsze i bardziej spektakularne, ale pokazują ważny mechanizm: jelito cienkie, witamina D, wapń, magnez, potas i układ nerwowo-mięśniowy są ze sobą połączone.
Największy błąd to przejście na dietę bezglutenową przed diagnostyką. Dlaczego?
Bo jeśli pacjent odstawi gluten, przeciwciała mogą zacząć spadać, a błona śluzowa jelita może się częściowo regenerować. Wtedy diagnostyka robi się trudniejsza, mniej jednoznaczna i czasem wymaga ponownej ekspozycji na gluten.
Podstawowym badaniem przesiewowym u osoby spożywającej gluten jest przeciwciało przeciw transglutaminazie tkankowej w klasie IgA, czyli tTG-IgA, razem z oceną całkowitego IgA. Jeśli występuje niedobór IgA, stosuje się badania w klasie IgG, np. DGP-IgG lub tTG- IgG.
Według ACG badania powinny być wykonywane podczas normalnej diety zawierającej gluten, a pacjent z dodatnim tTG-IgA zwykle powinien przejść gastroskopię z biopsją dwunastnicy. Europejskie wytyczne z 2025 roku dopuszczają u wybranych dorosłych podejście bez biopsji, ale tylko w określonych warunkach m.in. przy bardzo wysokim poziomie IgA i tTG IgA, co najmniej 10 razy powyżej górnej granicy normy, z potwierdzeniem w drugiej próbce krwi.
W praktyce diagnostyka może obejmować:
To jest częsty problem.
Ktoś odstawia gluten, bo „po glutenie czuje się gorzej”. Po kilku miesiącach robi badania i słyszy, że „celiakii nie ma”. Tylko że u osoby, która nie je glutenu, ujemne przeciwciała nie wykluczają celiakii. W takiej sytuacji czasem rozważa się HLA-DQ2/DQ8, bo brak tych haplotypów praktycznie silnie przemawia przeciwko celiakii. Natomiast dodatni HLA nie rozpoznaje choroby, ponieważ predyspozycję genetyczną ma znacznie więcej osób niż faktycznie choruje.
Innymi słowy: badanie genetyczne HLA może pomóc wykluczać, ale nie powinno służyć do prostego stwierdzenia: „masz gen, więc masz celiakię”.
Najważniejsze: nie każda tężyczka to celiakia, ale czasem warto jej poszukać. To zdanie powinno wybrzmieć najmocniej. Celiakia nie jest najczęstszą przyczyną każdej tężyczki. Ale może być jedną z tych przyczyn, które przez długi czas pozostają niezauważone, szczególnie gdy pacjent ma objawy jelitowe, niedobory, niską witaminę D, problemy z żelazem, przewlekłe zmęczenie albo objawy mimo suplementacji.
I wtedy pytanie nie brzmi: „Jaki jeszcze magnez dołożyć?”. Tylko: „Dlaczego organizm nie potrafi utrzymać stabilnej gospodarki mineralnej?”.
Czasem odpowiedź leży nie w kolejnym suplemencie, ale w rozpoznaniu choroby, która od lat zaburza wchłanianie. Dlatego jeśli masz tężyczkę, ciągłe mrowienia, skurcze, drżenia, niedobory lub objawy mimo suplementacji, nie przechodź samodzielnie na dietę bezglutenową „na próbę”.
Najpierw porozmawiaj ze specjalistą w danej tematyce (gastroenterolog, dietetyk kliniczny) o diagnostyce celiakii, ponieważ przy celiakii najgorsze, co można zrobić, to wyciszyć ślady choroby dietą, zanim zdąży się ją prawidłowo rozpoznać.
A dobrze postawiona diagnoza może zmienić nie tylko wyniki badań. Może zmienić całe leczenie.
Dlatego jeśli znasz osobę z tężyczką, przewlekłymi niedoborami, niską witaminą D, anemią albo objawami jelitowymi - udostępnij jej ten tekst.
Może właśnie tego elementu nikt wcześniej u niej nie wskazał.
Czasem jedno dobrze zadane pytanie potrafi zmienić całą diagnostykę.
A przy celiakii kolejność ma znaczenie: Najpierw badania. Dopiero potem dieta.